niedziela, 3 maja 2015

Tydzień 1

Tak szczerze, to ten tydzień nie był najgorszy. Poprawiłam kilka ocen i wreszcie wróciłam do domu. W poniedziałek pisałam poprawę z techniki i dostałam 5 z fizyki, która wygląda dość fajnie w dzienniku 😅 We wtorek miałam wf i geografię, ale też dostałam dość dobre oceny, także dzień był nawet znośny. Środa= historia. Powiedzcie mi, czy może być jakiś nudniejszy przedmiot? W każdym razie historię i matematykę wykorzystałam na naukę na kartkówkę z biologii. Po lekcjach były fakultety z siatkówki, ale mogłam się zwolnić, bo miałam autobus 😎 W czwartek było świetnie, bo pisałam kolejną kartkówkę z biologii i dostałam z niej 6, yayyy. Po powrocie do domu oglądałam pll i wreszcie skończyłam 2 sezon. Poszłam spać około 1 i gdyby mój laptop się nie przegrzał, to pewnie byłabym teraz w połowie 3 sezonu 😒 W piątek byłam w mieście, na spacerze, ogółem nic ciekawego. Sobota= grill u cioci. Nie było tak źle, ale wolałabym wykorzystać ten czas na oglądanie serialu. Ale przynajmniej wreszcie wymyśliłam prezent niespodziankę dla przyjacióki 😏 Koniec dnia nie był przyjemny, ale tu nie mam ochoty się rozpisywać.  Dziś jest niedziela, czyli nauka na poniedziałek. Kompletnie nie chce mi się iść do szkoły, ale cóż, trzeba wytrzymać jeszcze dwa miesiące <<<< 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz